"Ogród Życia" w Żychlinie
Na terenie Parafii Ewangelicko-Reformowanej w Żychlinie powstał wyjątkowy projekt, który przyciągnął uwagę lokalnej społeczności – „Ogród Życia”. To nowatorskie przedsięwzięcie, które połączyło edukację ekologiczną z praktycznym zakładaniem ogrodu miało na celu stworzenie przestrzeni przyjaznej zarówno dla roślin, jak i zwierząt, a jednocześnie zwiększenie świadomości ekologicznej mieszkańców.
Projekt, który zrealizowany został na obszarze o powierzchni około 400 m², znajduje się w sąsiedztwie pałacowego parku, przy głównej drodze powiatowej. Miejsce to, mimo trudnych warunków glebowych i silnego nasłonecznienia, zostało starannie przygotowane. W ramach warsztatów, które odbywały się od 25 września do 5 października, posadzono ponad 150 roślin, ustawiono domki dla owadów, karmniki dla ptaków oraz mini oczko wodne, które pełni funkcję poidełka dla ptaków. Realizacja „Ogrodu Życia” była możliwa dzięki dofinansowaniu ze strony Powiatu Konińskiego, a całość zadania wyniosła 10 tysięcy złotych.
- "Ogród Życia” to odpowiedź na rosnące zainteresowanie mieszkańców tematyką ekologiczną – mówi Agnieszka Komicz-Muszyńska, jedna z osób zaangażowanych w projekt. - Dotychczas nasze działania edukacyjne były skierowane głównie do dzieci i młodzieży, ale coraz częściej dorośli pytają, jak mogą dbać o środowisko, zwłaszcza na terenach wiejskich, gdzie dominuje zieleń – dodaje.
Głównym celem „Ogrodu Życia” była organizacja warsztatów i szkoleń z zakresu ekologii, permakultury, bioróżnorodności oraz ochrony środowiska w przydomowych ogródkach. Uczestnicy warsztatów mieli okazję dowiedzieć się, jak zakładać i pielęgnować ogród, a także jak wspierać lokalną bioróżnorodność poprzez tworzenie siedlisk dla owadów zapylających, ptaków oraz małych ssaków. Ogród stworzony w ramach projektu jest dostosowany do trudnych warunków, z którymi boryka się teren parafii – gleba jest słaba, a miejsce mocno nasłonecznione. Z tego względu wybrano rośliny zimozielone, odporne na suszę, pod roślinami zastosowano korę, która pomaga w utrzymaniu wilgoci w glebie, a na ścieżce posiano mieszankę rozchodników. - Choć rośliny są jeszcze małe i w oczy rzuca się głównie kora, za dwa-trzy lata miejsce to zazieleni się i stanie się prawdziwym azylem dla fauny i flory – podkreślają organizatorzy.
Projekt ten jest dowodem na to, że nawet niewielka społeczność może przyczynić się do poprawy stanu środowiska naturalnego, a jednocześnie zacieśniać więzi i budować wspólnotę.

